Nad zardzewiałą miską z kapuśniakiem
Zimnym bez względnie - jak otchłań wszechświata
Skurczony "Kafkę" leczyłem szelakiem
W kufajce z której wyłaziła wata
I między jednym a drugim siorbnięcie
Czując smród strasznie lodowatej zupy
Na blizny Twoje patrzyłem: po pręcie
I zaropiałe po czyrakach strupy
Nad Twym żywotem - cierpiąc - z serca bólem
Szelak wypiłem !
W kapuśniak - Naplułem !
http://www.arkikon.no/julekort08.htm
Zycze cudownego Weekendu !!
Wiatr w ... głośno dmucha...
Każdemu szepce coś do ucha...
Moje serce nie z kamienia...
Ślę Ci gorące pozdrowienia...